Śląsk Wrocław
Tauron Basket Liga

Media

Jedna wygrana od półfinału

Jedna wygrana od półfinału

30 kwiecień 2012

Koszykarze Śląska Wrocław stoją przed historyczną szansą na pokonanie absolutnego faworyta ćwierćfinałowej serii play-off, zespołu Trefla, i gry o medale Tauron Basket Ligi. Czy zespół z Sopotu wytrzyma presję i nie dopuści do przedwczesnego dla siebie końca sezonu?

"W tej rywalizacji każdy z nas trenerów pisze swoją opowieść, jeśli chodzi o taktykę. Czego można oczekiwać, to kontynuacji tej opowieści. To jest play-off, patrząc z punktu widzenia trenera, nic specjalnego się nie dzieje. Obaj robimy swoje, zarówno trener Muiznieks, jak i ja" - spokojnie analizuje sytuację Miodrag Rajković, trener Śląska.


Pytany o szczegóły, jeszcze w sobotę mówił:

"W meczu numer trzy zagraliśmy zgodnie z wytyczonym planem. Chcieliśmy zatrzymać szybki atak Trefla i kontrolować ich poczynania w zbiórkach pod naszym koszem. Dzisiaj zrealizowaliśmy założenia, ale spodziewamy się znacznej poprawy gry naszych rywali w poniedziałek"


Trzecie starcie między zespołami Śląska i Trefla rozstrzygnęło się w drugiej połowie. W oczekiwaniu na kolejny pojedynek obie strony muszą skupić się na zupełnie innych aspektach gry.

"Naszym zadaniem jest powtórzyć to, co zagraliśmy w sobotę i wygrać. Niczego nie będę obiecywał, ale musimy skoncentrować się na naszych założeniach i je zrealizować" - podkreślał Miodrag Rajković.


Z kolei Karlis Muiznieks, szkoleniowiec Trefla Sopot, widzi potrzebę zmodyfikowania gry swoich podopiecznych.

- Wydaje mi się, że trzeba wprowadzić kilka zmian, zarówno w obronie, jak i w ataku, by sprostać wyzwaniu jakie nas czeka. Nie ma jednego elementu, nad którym musimy pracować, jest bowiem cały szereg zagadnień, z którymi trzeba się zmierzyć - oceniał Muiznieks.


- Jest 2-1 dla nas, nic tylko się cieszyć. Z drugiej strony, trzeba o tym szybko zapomnieć. W poniedziałek gramy następny mecz. Przed nami jest historyczna szansa na wyeliminowanie Trefla Sopot, ale to ten zespół jest faworytem. Tak było, tak jest i tak nadal będzie. Wszystko w naszych rękach - mówił po meczu numer trzy Robert Skibniewski, jeden z liderów Śląska.


"Mamy przed sobą ważne spotkanie, które musimy wygrać. Wierzymy w to, co dotąd robiliśmy i teraz nie pozostaje nam nic innego jak wygrać i sprawić, by ten sezon jednak należał do nas. Nic się jeszcze dla nas nie skończyło i gramy dalej" -
tłumaczył Vonteego Cummings, rozgrywający Trefla Sopot.


"Zapraszam w poniedziałek. Dziękuję kibicom, którzy byli z nami, sprawili, że było głośno, zwłaszcza w ważnych chwilach - przy rzutach wolnych w obie strony, czy w różnych spornych sytuacjach. Mam nadzieję, że stawią się w hali w licznym gronie i razem będziemy mieli co świętować. Niemniej, tak jak wspomniałem - musimy zapomnieć o tym, co się wydarzyło w sobotę, gdyż czeka nas zupełnie inny mecz" -
zaznaczał Robert Skibniewski.


Mecz numer cztery w rywalizacji Śląska Wrocław i Trefla Sopot odbędzie się 30 kwietnia o godzinie 19 we wrocławskiej hali Orbita. Transmisja od godz. 18.50 w TV PLK (na stronie PLK.pl).

 

Źródło: Łukasz Michniewicz | plk.pl

Bilety

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę

Sklep

2017 © Śląsk Wrocław. Design by MorrisMarlowe.